Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Zamknij

Prezenty On-Line - domena na sprzedaż

Poniedziałek, 2016-08-29|Imieniny: Beaty, Racibora
Flash player 8 wymagany lub wyłączona obsługa Java Script

Informacje

Sklep

Produkty

Wyszukiwarka


Newsletter

Odwiedziło nas już:
284635

Wszystko o prezentach - Prezenty celebrytów

czwartek 03 lis 2011 - 12:44


Obraz Warhola dla synka Sandry Bullock

Wszyscy rodzice lubią kupować swoim dzieciom jak najlepsze i, gdy są takie możliwości, najdroższe zabawki. 47-letnia Sandra Bullock, która niewątpliwie posiada znacznie większe zasoby finansowe niż przeciętni zjadacze chleba, kupiła więc swojemu synkowi... obraz Andy'ego Warhola. A właściwie obrazek, bo dziełko nie jest za duże, ale za to bardzo kolorowe i stosunkowo niedrogie. Obraz nazywa się "Peaches" i został nabyty przez agenta gwiazdy podczas licytacji w trakcie gali charytatywnej, odbywającej się w Chateau Marmont w Los Angeles, za 14 tysięcy dolarów. I stał się, jak oświadczyła później Sandra, prezentem dla jej rocznego adoptowanego synka Louisa. Ciekawe, czy malec od razu dostał obraz do ręki, aby się nim pobawić. Podczas tej samej imprezy, zorganizowanej przez walczącą z AIDS fundacją AmfAR, której współzałożycielką była Elizabeth Taylor, pojawili się m.in. Keanu Reeves, Sean Penn, Selma Blair i Colin Farrell, a śpiewali na niej Debbie Harry i Sinéad O'Connor.   

Źródło: UPC

czwartek 26 maj 2011 - 12:42

Kim Kardashian zaręczyła się ze swoim partnerem od pół roku, graczem drużyny koszykówki New Jersey Nets, 26-letnim Chrisem Hamphriesem. Celebrytka otrzymała od narzeczonego pierścionek z brylantem warty dwa miliony dolarów. Podobno koszykarz wybrał też niezwykły sposób oświadczyn - napis "Czy poślubisz mnie?" usypał z płatków czerwonych róż na podłodze sypialni Kim w jej domu w Beverly Hills. To zapewne dopiero przedsmak tego, co może się zdarzyć podczas ceremonii ślubnej, bowiem 30-letnia gwiazda telewizyjnych reality show oświadczyny przyjęła i zapowiedziała, że ślub odbędzie się latem tego roku. Dodała też, że zawsze marzyła o wielkim weselu, a znając zamiłowanie rodziny Kardashianów do blasku i blichtru można się spodziewać, że przyszykują coś, co będzie miało za zadanie zaćmić wszystkie dotychczasowe ceremonie małżeńskie, włącznie z tegorocznymi zaślubinami książęcej pary brytyjskiej. Źródło: UPC

Photo of Luke Ford; pobrane z http://commons.wikimedia.org zgodnie z licencją Creative Commons

poniedziałek 14 mar 2011 - 6:55

Kazimierz Kaczor znany z takich filmów jak "Polskie drogi", "Jan Serce", "Alternatywy 4", "Złotopolscy" od wielu lat pasjonuje się żeglarstwem. Podczas swojego Jubileuszu (świętował 50-lecie pracy artystycznej) z rąk dyrektora Teatru Powszechnego, Jana Buchwalda otrzymał czapkę kapitańską z napisem "Kazimierz Kaczor" . Więcej

Photo of Sławek; pobrane z http://commons.wikimedia.org zgodnie z licencją GNU Free Documentation License




 ksiaze Karol60 prezentów księcia Karola

Camila Parker-Bowles z okazji 60 urodzin brytyjskiego następcy tronu księcia Karola, podarowała 60 prezentów, po jednym na każdy rok życia. Wszystkie miały symboliczną wartość, a księżna wybierała je przez wiele miesięcy. Najbardziej wzruszającym okazała się oprawiona w skórę książka zawierająca listy miłosne, które para wymieniała między sobą przez lata. Książe Karol otrzymał również m.in. pierwszą stronę gazety "The Times" z dnia, w którym się urodził, swoje ślubne zdjęcie, ręcznie rzeźbione szachy oraz butelkę whisky i armaniaku z 1948 roku. - Wprost, nr. 47, z 23.11.2008
 Zdjęcie zostało pobrane z http://commons.wikimedia.org
                                                                  

Na urod
zinach u Madonny
18-08-2008 -  "Popularni"

Drogie prezenty, zabawa do białego rana u boku męża - tak Madonna - gwiazda muzyki popularnej - świętowała swoje 50 urodziny.
Sobota była wielkim dniem dla Madonny.

Razem z rodzina i najbliższymi przyjaciółmi świętowała swoje 50 urodziny.

Zdjęcie zostało pobrane z http://commons.wikimedia.org
, author, Mcilroga

Nie zabrakło ani kabalistycznych medytacji i modlitw, ani niespodzianek, np. w postaci wiersza napisanego specjalnie na tę okazję przez męża wokalistki Guya Ritchie, ani tańców.
Z apartamentu Madonny zabawa przeniosła się do ekskluzywnego klubu Volstead na West Endzie. Tam ku zdumieniu 90 gości zabrał głos Ritchie. "Madonna wygląda teraz lepiej niż kiedykolwiek. Jestem z niej ogromnie dumny i bardzo mocno ją kocham" - powiedział reżyser i tym samym rozproszył wszelkie plotki na temat rozpadu ich małżeństwa.

Zaraz po nim córka wokalistki Lourdes zaśpiewała "Never Alone".

"Nie mogę uwierzyć, że przeżyłam już pół wieku. Taki dzień zdarza się tylko raz, dlatego cieszę się, że mogę go z wami dzielić" - powiedziała wzruszona gwiazda w trakcie 40-minutowej przemowy. Po podziękowaniach, jakie wokalistka złożyła przyjaciołom i rodzinie, wszyscy zaczęli tańczyć przy największych przebojach piosenkarki.

Madonna, która od kilku lat jest zagorzałą kabalistką, twierdzi, że tak naprawdę jest o 14 lat młodsza. Z tego powodu zabroniła swoim gościom przynoszenia ciast i prezentów, na których byłaby liczba 50.

Gwiazda popu najhojniej została obdarowana przez swoją rodzinę. Mąż kupił jej specjalnie zaprojektowane diamentowy naszyjnik i kolczyki warte pół miliona dolarów, zaś 11-letnia córka Lourdes specjalnie dla mamy zaprojektowała piękną suknię. Portal. Yahoo.com podaje, że mąż kupił jej też wysadzanego brylantami Rolexa za 100 tys. dolarów.

Dla Madonny i obecnych gości była to niezapomniana noc. (PAP Life)

Urodzinowa lista życzeń Baracka Obamy
05-08-2008 - "Popularni"

obamaBarack Obama, kandydat na prezydenta z ramienia Demokratów, skończył 47 lat. Teraz musi poczekać kilka miesięcy zanim spełni się jego największe życzenie - Biały Dom.

Póki co Obama świętował z setkami przyjaciół i zwolenników, którzy za udział w uroczystości zapłacili blisko 30 tys. USD.

Zapowiadając solenizanta senator Massachusettes John Kerry powiedział: "Zapytałem Baracka Obamę, co chciałby dostać na urodziny. Odpowiedział, że Indianę, Kolorado i Wirginię". W tych trzech stanach Obama wciąż nie jest pewny poparcia, które zapewniłoby mu zwycięstwo podczas wyborów 4 listopada.

Impreza miała charakter charytatywny. Wzięło w niej udział około 850 osób, które za bilety zapłaciły od 1 do ponad 4 tys. USD. Więcej musieli wydać ci, którzy zdecydowali się zjeść obiad z solenizantem. Ta przyjemność kosztowała 15 tys. USD, lub - w przypadku par - 28 500.

 Zdjęcie zostało pobrane z http://commons.wikimedia.org

Obama otrzymał dwa prezenty: hawajską koszulkę z logo drużyny baseballowej z Bostonu - Red Sox, którą nosić ma podczas wakacji na Hawajach, gdzie się urodził. "Trochę to bolesne, bo jestem kibicem White Sox" - przyznał Obama, odwołując się do drużyny z Chicago, której jest fanem. Rozczarowanie trwało krótko: drugi prezent okazał się koszulką z emblematem White Sox.

Uroczystość miała miejsce w sali balowej na 33 piętrze drapacza chmur w centrum Bostonu. Dla kandydata na prezydenta zaśpiewał piosenkarz Harry Connick Jr. wraz ze swoją 10-letnią córką Kate, a później cała sala odśpiewała "Happy Birthday". Na rzie bez "mister president". (PAP Life)


Mariah Carey - miesiąc po ślubie wciąż czeka na prezenty
06-07-2008  - "Rozmaitości","Popularni"

mariah6.7. Los Angeles (PAP/int.)- Mariah Carey ma maniery wielkiej divy. Jej potajemny ślub z aktorem Nickiem Cannonem odbył się w kwietniu na Bahamach - choć minęły już prawie trzy miesiące, młoda para wciąż czeka na prezenty od swoich znajomych i przyjaciół.

Jak podaje portal "InTouch", Mariah i Nick wystawili w luksusowym sklepie Bergdorf Goodman w Nowym Jorku specjalną listę, na której umieścili konkretne życzenia - prezenty, które chcieliby otrzymać z okazji ślubu. Na liście znajduje się m.in. XIX-wieczna waza warta prawie 2 tys. dolarów oraz srebrna ramka na zdjęcia za 1,7 tys. dolarów i ponad 20 innych, równie kosztownych pozycji.

Zdjęcie zostało pobrane z http://commons.wikimedia.org

Młoda para zamierza urządzić pod koniec lata huczne przyjęcie z okazji zaślubin, tak więc przyjaciele mają jeszcze sporo czasu, aby spełnić ich oczekiwania w kwestii upominków.

Mariah Carey jest najlepiej sprzedającą się artystką w historii muzyki. Ma na koncie 240 milionów sprzedanych płyt, pięć nagród Grammy, swoim nazwiskiem firmuje także perfumy. Jej ostatnia płyta to krążek "E=mc2", który ujrzał światło dzienne w kwietniu tego roku. (PAP)

Bliźniaki u Lopez są rodzinne
06-02-2008 -   "Rozmaitości", "Popularni"

lopez6.2.Los Angeles (PAP/int.) - Ojciec piosenkarki Jennifer Lopez rozwiał wszelkie wątpliwości - jego córka spodziewa się bliźniąt, ale to nic dziwnego, bo w rodzinie to już się zdarzało. "Tak, to będą bliźnięta" - powiedział David Lopez w wywiadzie dla hiszpańskiego programu telewizyjnego. "To u nas rodzinne, moja siostra również ma bliźnięta, więc to dziedziczne" - uznał. "Jestem bardzo dumny, Jennifer od dawna chciała być matką" - powiedział.

Przyszły dziadek ma już prezenty dla wnucząt. "W Portoryko jest zwyczaj kupowania bransoletek z gagatu dla dzieci, aby ustrzec je przed "złym okiem", to część naszej kultury" - wyjaśnił.

O tym, że jest w ciąży, piosenkarka poinformowała w listopadzie zeszłego roku. Ojcem dziecka jest jej mąż, Marc Anthony. (PAP)

Zdjęcie zostało pobrane z http://commons.wikimedia.org zgodnie z licencją GNU Free Documentation License

Ewa Bem, piosenkarka:

Ja kupuję prezenty praktyczne. To znaczy jestem dosyć dobrze zorientowana w potrzebach całej rodziny i nawet buduję program kupowania świątecznych prezentów. Wiem, co by się komu przydało i kupuję właśnie to, czego potrzebuje. Staram się znaleźć ten praktyczny prezent w wydaniu jak najbardziej oryginalnym, niecodziennym i bardzo dobrym gatunkowo. Rzadko kupuję prezenty niepraktyczne typu maskotka czy wazonik.
Co kupię w tym roku? Wstyd przyznać, ale w gruncie rzeczy kupuję w kółko to samo. Mąż zawsze się załapuje na nowy, piękny sweter. Niezmiennie dostaje też super elegancką koszulę z pięknym krawatem mojego wyboru. Mąż w ogóle rzadko pozwala sobie wybrać krawat, ale na Gwiazdkę już zgadza się na mój wybór.
Natomiast jeżeli chodzi o moją mamę, to chyba jej też podaruję jakiś sweter. Być może kupię jej również coś do ozdoby domu. Moja mama uwielbia kwiaty doniczkowe, oraz bardzo ciekawe i ekstrawaganckie doniczki. No i dam jej jeszcze kosmetyki.
Starszej córce podaruję ciuchy i bieliznę. Uwielbiam jej kupować bieliznę. Prawdopodobnie, tak między nami mówiąc, to dlatego, że moja młodość przebiegała w czasach bardzo siermiężnych, nędznych, kiedy kupienie czegokolwiek to była makabra. W dodatku nie miałam w ogóle pieniędzy. Wciąż odczuwam więc niedosyt pięknej bielizny. Teraz mogę sobie na nią pozwolić i dlatego z największą lubością kupuję ją Pameli. To jest zawsze wspaniały prezent, bo bielizny jest bardzo dużo do wyboru do koloru. Pameli kupuję też kosmetyki.
Młodsza córka przechodzi przez kolejne etapy. Teraz jesteśmy na etapie, na którym nie kupuję jej na szczęście tych nieznośnych lalek Barbie, tylko np. CD-romy albo gry komputerowe. Chyba w tym roku kupimy jej sztalugi, bo chodzi na zajęcia malarskie. Ma ogromny talent w tym kierunku. Tak więc jest duży zakres możliwości, prawda? A może dostanie jakiś piękny, nowy stołek do fortepianu.
Został jeszcze nasz pies Foks, który też dostanie prezent. Podaruję mu najwymyślniejszą zabawkę, jaką znajdę dla niego. Chyba kupię mu też dwa opakowania serków Hochland ze szczypiorkiem - uwielbia to, ale nie możemy dawać mu za dużo serków. Jednak na święta zrobię mu chyba karnawał.

Janusz Weiss, dziennikarz:

Jeszcze nie wiem, co podaruję najbliższym. Mam z tym kłopot. Zresztą jak co roku. Nie wiem też, co sam chciałbym dostać - z tym też mam kłopot. Bo ja już wszystko mam. Obrastam w materię i zastanawiam się, czy z tym nie skończyć - np. zostać eremitą albo pustelnikiem. Nie, nie, wygłupiam się. Ale słowo daję, nie mam pojęcia, jakie podaruję prezenty. Jeszcze się nad tym poważnie nie zastanawiałem. Niepoważnie też się nie zastanawiałem. Wiem że są ludzie, którzy mają fantastyczne pomysły, ja do nich akurat nie należę. To jest chyba u mnie rodzinne, bo np. mój ojciec już mniej więcej na wiosnę dzwoni i potem męczy mnie telefonami przynajmniej raz w tygodniu. Później, kiedy zbliżają się jakieś święta czy moje urodziny dzwoni coraz częściej, i pyta, co bym chciał dostać. Niezmiennie na wszelki wypadek kupuje mi to, co sprawiało mi radość, jak byłem dzieckiem, czyli marmoladki w czekoladzie i inne słodycze.


Andrzej Rosiewicz, piosenkarz:

Szczerze mówiąc o prezentach jeszcze nie myślałem, ale dla dzieci na pewno chciałbym kupić jakieś zabawki rozwojowe - takie, żeby jednocześnie rozrywały i uczyły. A co kupię dla żony i dla teściowej? Nad tym jeszcze pomyślę.
Czym się kieruję przy wyborze prezentu dla bliskich? Zawsze powinniśmy wyobrazić sobie i przypomnieć, co lubi osoba, której chcemy podarować prezent. W ten sposób zrobimy jej przyjemność. A taką przyjemność sprawiła mi np. żona w zeszłym roku na imieniny albo na gwiazdkę, kupując mi zestaw płyt Freda Astaire’a. To jest mój idol, więc przyjemność była tym większa, że żona pamiętała, że go lubię. Czasem można zrobić komuś niespodziankę - otóż ktoś może myśleć, że my już nie pamiętamy, co on lubi, a my o tym jednak pamiętamy i dajemy mu właściwy prezent. I taka pamięć jest wtedy miła.

Beata Tyszkiewicz, aktorka:

To, jaki prezent wybierzemy, zależy komu go chcemy dać. Np. dzieciom zawsze daje się prezenty, które są troszeczkę rozbrajające, spełniają ich marzenia. Uważam, że prezenty na gwiazdkę nie powinny być kosztowne. Powinny być za to bardzo przemyślane i powinny wypływać z serca. Zwykle podarowanie własnoręcznie zrobionego prezentu jest bardzo miłym gestem. Albo jeśli damy komuś to, co bardzo chciał mieć, coś czysto praktycznego i takiego, co ułatwi mu życie - taki podarunek też jest miły. Ja bardzo często sama robię różne prezenty - np. coś na drutach albo jakieś fotografie. Czasem po prostu daję taki prezent, o którym wiem, że ktoś marzy - może to być kolorowy szalik czy jakieś buty, które już gdzieś sobie upatrzył. Ale wydaje mi się, że takie praktyczne prezenty troszkę mijają się z Bożym Narodzeniem. Np. mój brat i ja jako bardzo młoda dziewczyna dostawaliśmy na gwiazdkę skarpetki albo rękawiczki - bardzo praktyczne prezenty. Takie były wtedy czasy. Zresztą to, co teraz dzieciom może wydawać się nienaturalnym podarkiem, wtedy było powszechnym prezentem.
Zawsze mówię wyraźnie Świętemu Mikołajowi, co ja bym chciała od niego dostać.
Np. w tym roku chcę dostać szminkę i ołówek do ust do ust Ripleya. Mam też już plany co do prezentów dla najbliższych, ale przecież nie mogę tego powiedzieć, bo to niespodzianka.

Zdjęcie zostało pobrane z http://commons.wikimedia.org zgodnie z licencją GNU Free Documentation License, author,Mariusz Kubik

Agnieszka Fatyga, aktorka:

Jeszcze nie wiem dokładnie, co komu podaruję na gwiazdkę. Zawsze najprzyjemniej jest dawać rzeczy upragnione przez innych. Ale w tej chwili nie mam jeszcze zamkniętej koncepcji. Jeżeli chodzi o starszą część mojej rodziny, tzn. o mamę, i rodzeństwo, to zapowiedzieli mi, żeby już nie kolekcjonować bibelotów, bo zabrakło im wolnej przestrzeni na te drobiazgi. Będę więc musiała wymyślić coś specjalnego.
Kiedy nie bardzo wiem, czego dana osoba najbardziej potrzebuje i o czym marzy, jeżeli nie ma specjalnego zamówienia na prezent - typu jakaś konkretna gra komputerowa czy program, rower dla dziecka czy aparat fotograficzny, to w takiej sytuacji, lubię dawać lampy. Od kilku lat było regułą, że na święta prezentowałam mojej rodzinie lampy Tiffany’ego. Co prawda ja z tego prezentu również korzystałam. Część moich znajomych już też jest obdarowana przeze mnie lampami i to w szczególności lampami Tiffany’ego. Po pierwsze - bardzo lubię te lampy, a po drugie - lampa daje energię, światło, codziennie jak jest zapalana, emanuje energią. Jednocześnie emanuje też kolorem, bo - wiadomo - lampa Tiffany’ego jest przeważnie zrobiona z różnokolorowego witrażu. Ja w ogóle często daję coś, co jest związane ze światłem, czyli nie tylko zwykłe lampy ale i lampy świeczkowe - innymi słowy świeczniki (chociaż nie lubię określenia "świecznik", bo kojarzy się z jakimś żelastwem). Ostatnio lubię prezentować lampy solne, to znaczy rodzaj świeczników z bryły soli z wydrążoną dziurką na świeczkę tealights. Polecam, bo jest to niedrogi prezent, a uważam, że przepiękny. Są też elektryczne lampy solne, ale one dają światło stałe. Świeczka daje światło zmienne -zależy ono od cyrkulacji powietrza. Płomień świeczki po prostu miga w środku takiego świecznika i oświetla strukturę bryły soli od środka. To jest coś tak pięknego, że wydaje mi się, że będzie to świetny prezent dla każdego.
Oprócz prezentów związanych ze światłem, czyli lamp i świeczników, lubię dawać też anioły w różnej postaci. Jest to prezent dobry zwłaszcza na święta, bo anioł to taki temat duchowo-sentymentalny. Jeżeli chodzi o bibeloty, to lubię stylizację dziewiętnastowieczną, ewentualnie secesyjną. Koniec XIX wieku i początek XX wieku wytworzył, moim zdaniem, piękna sztukę użytkową.
Co więc w tym roku podaruję najbliższym? Tego jeszcze nie wiem. Może kolejną lampę... Chociaż mój dom - dom rodzinny, bo święta spędzam u swojej mamy - już jest obstawiony lampami, mimo że na początku reszta rodziny nie podzielała mojej pasji lampowej. Jednak dzisiaj przyznają, że te lampy koncentrują wokół siebie energię domową, bo mają piękne, ciepłe kolory. Jeżeli nie ma w domu kominka, lampy go zastępują. Dają światło i ciepło, a właśnie do tego tak naprawdę zmierzamy i tęsknimy w tym czarnym kosmosie. Pełen artykuł dostępny jest w numerze "Świata Konsumenta" Nr 4 grudzień 2001, w wersji elektronicznej w ePrenumeracie
Suma zamówienia
0.00 PLN

Prezenty, upominki , prezenty online, sklep internetowy prezenty